» tu można teraz znaleźć obrazy Zbigniewa Wojnara



Zbigniew Wojnar
OBRAZY
wystawa w Bibilotece Regionalnej w
Karwinie
4.5.-22.5.2001



Co mógłby Pan powiedzieć o sobie?
- Mam 35 lat, z zawodu jestem lekarzem-alergologiem. Pracuję na poliklinice w Karwinie 7. Wraz z żoną mieszkamy w Karwinie. Moja żona właśnie spodziewa się dziecka. Oboje przeżywamy więc bardzo piękny okres życia.

Kiedy i dlaczego zaczął Pan malować?
- Malarstwo jako hobby uprawiam mniej więcej od roku 1992. Zaczęło się absolutnie spontanicznie - po prostu usiadłem, wziąłem do ręki kredki i zacząłem malować. Ta czynność sprawiała mi taką satysfakcję, że wkrótce zrozumiałem, że to pasja na całe życie.

Jakimi technikami Pan się posługuje?
-Zaczynałem od rysunk6w kredkami olejowymi, później byty farby olejowe i akwarele. Ostatnio rysuję czarno-białe rysunki cienkim mazakiem, gdzie staram się o upraszczanie form w myśl zasady „im mniej, tym lepiej". Coraz bardziej wykorzystuję takie komputer.

Czy jest Pan plastycznym samoukiem?
- Absolutnie tak. Co prawda już w latach gimnazjalnych profesor Kaim namawiał mnie do twórczości plastycznej, ale późniejsze studia medycyny sprowadziły moją uwagę w innym kierunku. Dopiero podczas pierwszych lat pracy zawodowej poczułem potrzebę stworzenia sobie odskoczni od trudnych problemów lekarza.

Czym inspirowana jest Pana twórczość?
- Kocham malarstwo wszystkich epok i stylów, nie sposób wymienić moich wzor6w. Specjalny sentyment mam do impresjonistów, zwłaszcza Moneta. Wiele daje mi sztuka 19 i 20 wieku, na przykład ekspresjonizm Van Gogha, kubizm Pabla Picassa, fowizm Raoula Dufy, abstrakcja Jacksona Pollocka czy pop-art Andy Warhola. W każdym obrazie znajduję coś dla siebie, niezależnie czy malował go artysta stawny czy całkiem nieznany. Nauczyłem się dostrzegać piękno rzeczy zwykłych, które nas otaczają. Wartość artystyczną ma dla mnie plama oleju na drodze, odrapany mur z odklejającym się plakatem czy wysypisko śmieci.

Skąd pochodzą motywy obrazów na wystawie?
- Dominują pejzaże najróżniejszych zakątków, które zwiedziłem. Maluję według własnych fotografii. Są więc ulice Lublina czy Pragi, kolory południa z Prowansji i Korsyki czy zachody słońca z Normandii czy Szkocji.

Jak powstały obrazy komputerowe?
- Swoje obrazki skopiowałem skanerem do komputera. Później opracowałem je elektronicznie. Możną uzyskać tak wiele efektów, które są dziełem przypadku. Nad wszystkim musi jednak czuwać moje oko i powiedzieć: „dosyć przeróbek, teraz jest dobrze".
Nie ukrywam, że możliwości komputera mnie zafascynowały.

A jakie są Pana plany w dziedzinie plastyki?
- W tej chwili czekają nas z żoną obowiązki rodziców, to są moje najbliższe plany.
- W przyszłości będę rozwijać swoją twórczość plastyczną. Jednym kierunkiem będzie na pewno grafika komputerowa, drugim klasyczny rysunek oraz oleje. Jestem świadom wielu niedoskonałości swoich prac i chciałbym stopniowo podnosić ich poziom.

Wystawa obrazów Zbigniawa Wojnara, lekarza, a zarazem artysty amatora została zainicjowana przez prezesa Polskiego Towarzystwa Medycznego Romualda Gąsiora.
Znając hobby i zamiłowania swego kolegi zaproponował bibliotece przygotowanie wystawy w ramach comiesięcznych spotkań PTM-u. Jest nam niezmiernie miło, że możemy zaprezentować twórczość Zbyszka Wojnara na jego pierwszej wystawie i mamy nadzieję, że będzie ona nie tylko prezentacją jego dorobku, ale także inspiracją dla innych, udowodnieniem, że nie samą medycyną lekarz żyje.

Migawki z wernisażu obrazów kol. Zbigniewa Wojnara 4 maja 2001


Bezpośredni kontakt z artystą można nawiązać za pośrednictwem adresu intrenetowego obrazy.unas.cz. Artystę na pewno ucieszy jeżeli za pośrednictwem internetu jego obrazy będą mogły uświetnić galerie czy zbiory prywatne gdziekolwiek w świecie.
wróć

powrót na górę